sobota, 13 kwietnia 2013

Łosoś z sosem jogurtowym z bazylią...

Z ryb, zawsze najbardziej lubiłam paluszki rybne, cała reszta niestety pachniała mi rybą. No może jeszcze jadłam karpia w wigilię. Być może była to kwestia przygotowywania, zwykły filet na patelni, a być może faktycznie to nie mój smak. 

Jakież było moje zaskoczenie, kiedy stwierdziłam, że chcę spróbować łososia. O dziwo stał się on moją ulubioną rybą i jak na razie tylko taką potrafię ze smakiem zjeść. Przyznaję, że mimo wszystko, samego fileta nie bardzo chcę jeść, musi być pieczony albo z jakimiś warzywami, albo przynajmniej z jakimś dobrym sosem. Udało mi się znaleźć przepis na łososia z sosem bazyliowym na śmietanie. Jednak śmietany chciałam uniknąć, wprowadziłam więc małe poprawki i o to wyszedł mi taki przysmak.


Składniki na 4 porcje:
4 filety z łososia (ok. 200g każdy)
sól, pieprz
1/2 cytryny
200 ml jogurtu naturalnego
pęczek świeżej bazylii
2 ząbki czosnku
1/2 łyżeczki oliwy z oliwek
sól, pieprz do smaku

Łososia doprawiamy solą, pieprzem i skrapiamy sokiem z cytryny, zawijamy w folię aluminiową, wkładamy do pieca nagrzanego do 200 stopni i pieczemy około 15-20 minut, w zależności od piekarnika. Najpewniej będzie wyjąć jeden filet i sprawdzić.
W międzyczasie do garnuszka wlewamy jogurt naturalny, oliwę, dodajemy całą bazylię, czosnek* i miksujemy blenderem, do uzyskania gładkiego sosu. Na koniec próbujemy i doprawiamy według uznania.
Łososia wyciągamy z piekarnika, polewamy sosem, i podajemy np. z pieczonymi ziemniaczkami lub ryżem.


* Czosnek radzę wrzucać pojedynczo, bo nigdy nie wiadomo na jak mocny trafimy.

Mam nadzieję, że będzie smakowało:) do następnego

5 komentarzy:

  1. jeszcze tak podawanego łososia nie jadłam (chodzi mi o sos), więc trzeba będzie wypróbować ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę polecam:) sama byłam zdziwiona że to połączenie tak dobrze pasuje :)

      Usuń
  2. Jestem koneserem łososia, więc takie rozwiązanie zostanie prze zemnie sprawdzone. Dzięki za przepis!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że będzie smakowało:)

      Usuń
  3. Mamy taki sam tok myślenia :) Zobacz mojego bloga.

    OdpowiedzUsuń